-

J.R.R. Tolkien: Hobbit
Nie mam co czytać. Znaczy koniec świata bliski. Mój Mężczyzna, przepełniony empatią i dobrą wolą, dał mi Hobbita. I ja wzięłam go byłam, w sensie Hobbita tego, przeczytałam. Znaczy koniec świata bliski.
-

Pam Jenoff: Dziewczyna komendanta
Całą percepcję lektury, przecież tematycznie ciekawej i jednej z moich ulubionych, zaburzył mi fakt, że rzecz się dzieje w Krakowie. Miasto to kojarzy mi się jedynie z bólem i stratą. Poza tym, czytając książki z Warszawą w tle, w myślach odszukuję uliczki, by znaleźć się na nich z bohaterami. Tu, w Krakowie oprócz tego, że…
-

Piotr Łopuszański: Warszawa literacka w okresie międzywojennym
Kiedy w ubiegłym roku na imieniny dostałam egzemplarz Warszawy literackiej, długo zwlekałam z rozpoczęciem tej lektury, bo bardzo, ale to bardzo byłam się rozczarowania. Książka przeleżała pół roku, aż dojrzałam do tego, by po nią sięgnąć i miałam wystarczająco dużo czasu, by poświęcić się jej bez reszty.
-

Patrycja Dolecka: Trufla. Same dobre rzeczy
Ale historia! Nie uwierzysz. Przeczytałam… książkę kucharską. Tak od deski do deski. Serio. Chcesz wiedzieć dlaczego nie mogłam się powstrzymać?
-
William Styron: Wybór Zofii
Nie wiem o co chodzi, ale zauważyłam, że jest jakaś niepokojąca zależność między książkami, które czytam, a sytuacją polityczna w kraju. Kiedy zaczytywałam się w autobiografii Ireny Krzywickiej, pierwszej propagatorce świadomego macierzyństwa i zwolenniczce dostępu do antykoncepcji, warszawskie (i nie tylko) ulice wrzały od manifestacji przeciwko ustawie antyaborcyjnej. Kiedy natomiast byłam w połowie Wyboru Zofii, na pierwsze…
-

Anna Augustyniak: Irena Tuwim. Nie umarłam z miłości.
Kto mnie zna, ten wie, jakiego mam fioła na punkcie Tuwima. Dla mnie to człowiek – skarbnica cytatów, wirtuoz słowa, niepoprawny indywidualista. Tym bardziej mi wstyd, że tak wielbiąc Tuwima, nie wiedziałam prawie nic o jego siostrze. A Ty?
