• Remigiusz Mróz: Inwigilacja

    Słuchajcie, przeczytałam książkę! Tak, wiem, zdarza mi się popełnić taki wybryk i powiecie, żebym się tak nie ekscytowała. W zasadzie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że książka liczy sobie 588 stron, a zaczęłam ją czytać wczoraj (tak, spałam, 8h to mój obowiązek). Z Panem Mrozem już tak jest, że jak się…

  • Zeruya Shalev: Ból

    Zeruya Shalev: Ból

    Przed chwilą przeczytałam ostatnie zdanie „Bólu” Zeruyi Shaley. Chcę napisać parę słów o tej książce i wiem, że muszę zrobić to od razu, bo w innym wypadku nie będę już chciała wracać do przemyśleń, które mam. Nie są to miłe i przyjemne przemyślenia, bo temat książki też do lekkich nie należy. Każdy z nas ma…

  • Paul Martin: Seks, narkotyki i czekolada

    Paul Martin: Seks, narkotyki i czekolada

    Proszę Państwa. To musiało się stać. Prędzej, czy później po prostu musiałam przeczytać taką petardę. Ileż radości przyniosła mi ta lektura, zwłaszcza w komunikacji miejskiej. Te moherowe spojrzenia, pełne chęci mordu. Te zaaferowane nastolatki szepczące między sobą. Te panie po czterdziestce otwierające szeroko oczy i próbujące ukryć pąsy na twarzy. To wszystko było warte swojej…

  • Włodek Markowicz: Kropki

    Włodek Markowicz: Kropki

    Wiecie co,  mam teraz taki czas, kiedy nic mnie tak nie wkurza jak ludzie sukcesu. Mam wrażenie, że czego się nie dotknę, to od razu zamienia się w pył. Szaranagajama – cytując klasyka. W związku z tym, że jestem osobą, która przeżywa wszystko pięćdziesiąt razy bardziej od zwykłego śmiertelnika, przeczytałam ostatnio książkę „Jak przestać się…

  • Michalina Wisłocka: Sztuka kochania

    Dziś będzie o łóżku. Zapowiada się pikantne? Tak. Tylko trzeba pominąć fakt, że właśnie cierpię męki z okazji fatalnego wirusa (pierwszy raz w życiu pękła mi żyła, ale kroplówka pycha!). To może na początek słowo wprowadzenia. Mam duże, wygodne łóżko. Przydałoby się zmienić materac, ale przyjdzie na to czas. Po obu jego stronach stoją szafki…

  • Hugh John Lofting: The Story of Doctor Dolittle

    Hugh John Lofting: The Story of Doctor Dolittle

    Okrutnie lubię powiedzenie, że organ nieużywany zanika. Poważnie. Obserwując współczesnych homo sapiens (z tym sapiens, to chyba coraz częściej pobożne życzenie, niestety),  z nieukrywanym smutkiem stwierdzić muszę, że mózg do takich właśnie organów należy. Łapię się na tym, że patrzę na świat wokół i myślę sobie „niech mnie ktoś uszczypnie, to nie dzieje się naprawdę”. …