• Recenzje,  Wisłocka Michalina

    Michalina Wisłocka: Sztuka kochania

    Dziś będzie o łóżku. Zapowiada się pikantne? Tak. Tylko trzeba pominąć fakt, że właśnie cierpię męki z okazji fatalnego wirusa (pierwszy raz w życiu pękła mi żyła, ale kroplówka pycha!). To może na początek słowo wprowadzenia. Mam duże, wygodne łóżko. Przydałoby się zmienić materac, ale przyjdzie na to czas. Po obu jego stronach stoją szafki nocne. Zawsze o takich marzyłam. Można myśleć, że szafki te uginają się pod ciężarem książek. Otóż nic bardziej mylnego. Bo ja, Drodzy Państwo, to co kocham, lubię mieć blisko siebie. I tak oto budzę się rano, leżąc na środku mojego łóżka, szafki nocne puste, a obok mojej głowy leżą: trzy książki papierowe, notatnik, Kindle, telefon…