Leopold Tyrmand: Zapiski dyletanta

Mamy rok Leopolda Tyrmanda dlatego moją pierwszą tegoroczną lekturą są Zapisków dyletanta. Trzeba stwierdzić, że od pierwszej strony miałam poważne wątpliwości, czy dyletant to odpowiednie określenie, ponieważ Tyrmand zdaje się być doskonale przygotowanym w tematach, na które się wypowiada.

Aleksander Dumas: Hrabia Monte Christo I

Dopiero kiedy człowiek mierzy się z tak wielką literaturą, dochodzi do niego jak ubogie jest to, co teraz czyta się ze względu na modę. Ostrzegam, że Hrabia Monte Christo to książka, po której ciężko wrócić do literatury współczesnej.

Klementyna Suchanow: Gombrowicz. Ja, geniusz Tom I

Jak cudownie poznać nową osobę. Jak wspaniale w autorze książek, które znamy i bardziej lub mniej lubimy, dostrzec człowieka z krwi i kości, z jego wadami, problemami, doświadczeniami. Czas aby Witold Gombrowicz przestał być tylko autorem Ferdydurke, a stał się Itkiem, sowizdrzałem z warszawskiego Zodiaku.

Zuzanna Ginczanka: Non omnis moriar

Zuzanna Ginczanka jest niewątpliwie moim poetyckim odkryciem tego roku. Wstyd się przyznać, ale niewiele o niej wiedziałam, ale ciesze się, że trafiłam na jej twórczość i mogę nadrobić stracony czas. A było tak…