Sun Tzu, Sun Pin: Sztuka wojny.

Sama zapewne nie sięgnęłabym po tę pozycję. I wygląda na to, że dużo bym straciła. Ale skoro była na liście lektur do przeczytania na zajęcia z filozofii, to nie miałam wyjścia. i Własnie za takie przypadki jestem wdzięczna losowi.

Paolo Sorrentino: Nieistotne wizerunki

Tez tak masz, że kiedy patrzysz na ludzi, których codziennie mijasz na ulicy, zastanawiasz się kim są, dokąd jadą, czym się zajmują? Ja tak mam. W głowie układam sobie historie, w których są oni głównymi bohaterami.