• Przemyślenia

    Jak to się robi w XXI wieku…

    Stało się. Zostałam upomniana przez kilka osób, że nie piszę. Wstyd i sromota. Muszę Wam się przyznać, że miało być to  miejsce, w którym piszę, jak mam coś wartego napisania. Bardzo cenną umiejętnością jest milczenie, kiedy nie ma się nic ciekawego do powiedzenia ;) Dlatego spieszę z wyjaśnieniem – posty będą. Nie jest to wszak dziennik ani pamiętnik ( i bardzo dobrze, lękam się, że gdybym opisywała tu moje życie, to niezwłocznie ktoś zadzwoniłby po egzorcystę, albo chociaż po lekarza z kaftanem), ale jak tylko uznam, że to, co chcę napisać nie spowoduje u moich czytelników ataku ziewania, to będę pisać. Myślę (tak, zdarza mi się), że nadeszła ta chwila.…