Piotr Łopuszański: Warszawa literacka PRL

Kupiłam książkę. jak miałam nie kupić, skoro na okładce jest Tuwim, a w tytule Warszawa. Kupiłam więc. I przebierałam nóżkami ze zniecierpliwienia, kiedy wejdę w jej świat, kiedy zanurzę się między stronice cudownej historii, która działa się naprawdę.

Malcolm XD: Emigracja

Okazuje się, że można, mając 30 lat i będąc nie do końca zachwyconym z otaczającej rzeczywistości, napisać o tym książkę subiektywną, ale zabawną, nie skupiającą się tylko na narzekaniu i powtarzaniu jaki świat jest zły. Taka właśnie jest Emigracja Malcolma XD.

Igor Brejdygant: Układ

Wakacje to idealny czas na sięgnięcie po lżejszy kaliber literatury. Chociaż nie wiem, czy to dobrze dobrane słowa, kiedy mówi się o kryminale. Ja z kryminałami żyłam w separacji od dobrych paru miesięcy, więc z przyjemnością sięgnęłam po Układ.

Heinz Heger: Mężczyźni z różowym trójkątem.

Po raz kolejny postanowiłam sięgnąć po literaturę przybliżającą mi realia obozów koncentracyjnych. Tym razem zatrzymałam się na dłużej przy problemie homoseksualistów osadzanych w obozach.

Michael Chabon: Poświata

Kiedy zaczynałam Poświatę Michaela Chabona, obawiałam się, że nie dam rady. Z trudem przebijałam się przez kolejne chaotyczne rozdziały, pozbawione chronologii. Mimo to nie potrafiłam z niej zrezygnować.