Foto środa odc. 34. Kwiaty, kwiaty do znudzenia.

Pamiętasz, że czekam na zdjęcie ulicy Wiśniowej od Ciebie? Dałam sobie miesiąc na stworzenie tego albumu, więc nie zapomnij proszę. Dziś natomiast mam dla Ciebie, a jakże kwiaty! Tak, wiem, wiem, ciągle kwiaty i kwiaty, już pewnie masz dosyć. Tylko co ja poradzę, że kwiaty, obok zwierząt i dzieci to najlepsze modele fotograficzne. A że mamy początek czerwca i przecudowną pogodę, to pąki strzelają aż miło.

Moja największą bolączką, jako że uwielbiam spać i ostatnio nawet zyskałam miano Susełka, jest wczesne wstawanie. W tym tygodniu byłam słomianą wdową, więc bolało jeszcze bardziej, bo nikt wody z cytryn nie zrobił i nie poganiał, żeby zwlec się z wyrka. Ale jakoś dałam radę i powiem Ci, że w poniedziałek nawet zostało mi to wynagrodzone. Warszawę spowijała gęsta, mleczna mgła, przez którą nieśmiało przebijały się promienie słońca. Bajecznie to wyglądało, więc o tej nieludzkiej porze sięgnęłam po aparat i oto prezentuje Ci cząstkę mojego balkonu z tłem z mgły.

Patrzę na te zdjęcia i myślę sobie, że opłacało się wstać. I będę powtarzać po wsze czasy, że kwiaty są do tego, żeby je fotografować. A im bardziej nietypowo je wykadrujesz, tym lepszy efekt!