Foto środa odc. 68. „F” jak fotografia.

Jakiś czas temu pisałam Ci o alfabecie fotograficznym. Skupiłam się wtedy na literach na pokrętle aparatu. Ale jest jeszcze jedna bardzo ważna litera w fotograficznym słowniku. jest nią litera „f”.

W fotografii litera tą określamy wartość przysłony. W telegraficznym skrócie, im mniejsza wartość przysłony, tym bardziej rozmyte tło. Im większa wartość przysłony, tym tło bardziej ostre. żeby pokazać Ci różnicę. To zdjęcia z wartością przysłony f1.8. Jak widzisz tło jest rozmyte. Zwłaszcza lampki. Ostrość jest ustawiona na środku, im dalej od niego tym większe „rozmazanie”.

Na zdjęciu poniżej wartość przysłony ustawiłam na f8. Doskonale widać różnicę:

Musiałam też wydłużyć czas naświetlania, bo im większa wartość przysłony, bo im większa wartość przysłony, tym mniej światła pada na matrycę. Kiedy jeszcze gubiłam się w tych wszystkich wartościach robiłam właśnie takie eksperymenty, wykonując dwa zdjęcia ze skrajnymi ustawieniami.

Może i Ty spróbujesz w ten sposób. Taka zabawa najlepiej pokaże Ci różnice w ustawieniach aparatu.