Tomasz Kwaśniewski, Agnieszka Jucewicz: Niepewność. Rozmowy o strachu i nadziei

W plebiscycie na słowo roku 2020, wśród wszystkich niecenzuralnych słów jest tylko jedno, które człowiek o podstawowej znajomości zasad savoir -vivre’u może wypowiedzieć wprost. Pandemia. Takie ładne w brzmieniu słowo. Słowo które, odrywając je od znaczenia, sprawiało, że jeszcze do niedawna słysząc je widziałam małe misie panda. Rok 2020 na zawsze to zmienił.

Znasz to uczucie, kiedy masz przygotowany materiał na publikację/książkę/artykuł, ale ciągle wydaje Ci się, że to nie jest ten czas, żeby świat zobaczył Twoją pracę? Z czasem wydaje się nawet, że ten czas nie nadejdzie. Zbierasz materiały. Wierzysz, że każdy kolejny może być języczkiem u wagi, który obudzi w Tobie to uczucie, że oto dopełniło się. Tym samym „dzieło” ma odpowiedni kształt i wartość. Czy Agnieszka Jucewicz i Tomasz Kwaśniewski wiedzieli w listopadzie 2019 roku, przeprowadzając pierwsze ze swoich rozmów o samotności, że już wkrótce wszyscy będziemy musieli się zmierzyć z zupełnie innym jej obliczem? Śmiem wątpić. Bezsprzecznie jednak pandemia, chociaż nie zabrzmi to dobrze, dała im pewną sposobność. Być może wskazała kierunek, w którym mogli podążyć, żeby stworzyć coś wartościowego i potrzebnego w tych trudnych czasach. I wiesz co? Wykorzystali tę szansę. Tak właśnie powstała książka Niepewność. Rozmowy o strachu i nadziei.

Jak pandemia z jasnego nieba

Nie przewidzieliśmy, że w XXI wieku przyjdzie wirus, który sparaliżuje świat na wiele miesięcy. Postęp medycyny, poprawa warunków sanitarnych sprawiły, że epidemie były dla nas tym, o czym co najwyżej czytaliśmy w książkach do historii. Jednak pojawił się wirus, który zamienił 2020 rok w symbol samotności i kryzysu nie tylko gospodarczego, ale przede wszystkim kryzysu nadziei. Mnie pandemia zastała w takim momencie życia, kiedy patrzyłam w niebo i wołałam „co jeszcze?!”. Niestety los, czy jakkolwiek go nazywasz (dla mnie to Bóg), potraktował to jako wyzwanie. Będąc w nowej, kiepskiej sytuacji, kiedy zostałam sama i potrzebowałam otoczyć się ludźmi, wszyscy, kierowani odpowiedzialnością, musieliśmy zamknąć się w domach. Zazdrościłam tym, którzy mieli z kim się w nich zamknąć. Odczuwałam jednak ulgę, że nie muszę zamykać się z nieodpowiednim człowiekiem. Czas pokazał, że doskonale wykorzystałam czas, który spędziłam sama ze sobą.

Nadzieja z beznadziei

Niepewność. Rozmowy o strachu i nadziei to zbiór rozmów z psychologami i terapeutami. Dostajemy kompendium wiedzy o emocjach w czasach samotności. Zaczynamy rozumieć dlaczego zachowywaliśmy się tak a nie inaczej. Jednym z opisanych w książce sposobów na samotność jest uciekanie w sferę marzeń. Kreowanie w głowie innej rzeczywistości. Pisanie przyjemnych scenariuszy. Ważne w tym wszystkim jest to, żeby to były nasze marzenia. Żeby nie spowodowały odrealnienia. Żebyśmy zachowali w głowie świadomość, że to nasze wizje. Być może wcale nie znajdą one realizacji, kiedy wrócimy do normalnego życia po covidzie. Bogdan de Barbaro, Paweł Holas czy Anna Król – Kuczkowska to tylko niektóre nazwiska specjalistów, którzy w Niepewności, przybliżają nam rolę tęsknoty czy trwałych więzi w życiu człowieka.

Ta książka nie jest pełna nadziei

Niepewność. Rozmowy o strachu i nadziei to pozycja, w której pandemia jest pokazana z zupełnie innej strony. Fachowcy w prosty sposób opisują stany, które znamy. Przede wszystkim jednak mówią o uczuciach, co do których mieliśmy wątpliwości czy wypada nam je odczuwać. Tym samym czujemy się lepiej, kiedy wiemy, że mamy prawo do tych emocji. Stosujemy różne „okłady” z książek, muzyki, filmów, sportu, niemniej jednak takie „opatrywanie ran” samotności nie jest dowodem naszej słabości. To bez wątpienia pokazuje raczej umiejętność zadbania o siebie. Co będzie, kiedy przyjdzie nam wrócić do normalności? Czy będzie ona znaczyła to samo co jeszcze pół roku temu? Czy ludzie będą potrafili budować więzi, dotykać się bez strachu, zapomnieć o konieczności zachowywania dystansu? Tego nie wiem. Odpowiedzi na te pytania nie znajdziesz też w tej książce. Ale są tam celne i kojące słowa. Może nie zastrzyk nadziei, ale wyjaśnienie co się z nami dzieje w obliczu pandemii. Daje spokój i przekonanie, że wszystko z nami w porządku, a emocje to coś, o co trzeba dbać i w co trzeba się wsłuchiwać. A po nadzieję zapraszam tutaj (klik).

0 comments