Recenzje,  Zientek Sylwia

Sylwia Zientek: Hotel Varsovie. Królewski szpieg

To już trzeci tom historii hotelu przy ulicy Długiej w Warszawie i perypetii Szpakowskich i Żmijewskich.

Sylwia Zientek po raz kolejny zabiera nas w wielowymiarową podróż w czasie. Do XVIII wieku – czasu Rzeczpospolitej Obojga Narodów, do I wojny światowej i odzyskania przez Polskę niepodległości i do czasów współczesnych. Wszystko ma jeden wspólny mianownik – Hotel Varsovie. Konwencja i moje odczucia wobec niej są podobne jak w przypadku Klątwy iluzjonisty i Buntu chimery. Podróżowanie w czasie i poznawanie kolejnych postaci z rodu Żmijewskich i Szpakowskich. Jak to wszystko się przeplata i zmienia.

O problemach społecznych

Nie chciałabym skupiać się na tym co jest w książce, o tym co dalej wydarzyło się w naszych dwóch zwaśnionych rodach i jaki finał miało współcześnie doczytać możesz sam. Ja osobiście uważam, że autorka opowiadając sagę rodzinną doskonale przemyciła takie tematy, które obecne były zawsze, a wciąż budzą wiele kontrowersji. Mam tu na myśli chociażby szukanie swojej płciowości, co czuje człowiek uwięziony w ciele innej płci, lub odkrywanie swojej seksualności, która nie zawsze wpisuje się w powszechnie akceptowalną heteroseksualność. Innym zarysowanym aspektem społecznym jest rola kobiety w społeczeństwie, jej walka o równouprawnienie, o pełnię praw obywatelskich.

Kogo my tu mamy

Oprócz naszych starych znajomych z poprzednich części sagi, mamy też, jak to bywało wcześniej u Zientek, pojawiają się znane z tamtych lat osoby. August Poniatowski, Pola Negri… postaci te pomagają nam usytuować w czasie wydarzenia przytoczone przez autorkę. Oczywiście każdy czytelnik zdaje sobie sprawę z tego, że Hotel Varsovie jest powieścią historyczną, a postaci historyczne przeplatają swoje losy z tymi fikcyjnymi. Tak czy inaczej należy przyznać, że Sylwia Zientek, kolejny raz przedstawiła nam życie codzienne Warszawy i nie tylko z niezwykłą dbałością o szczegóły, bez względu na to, który wiek akurat przedstawia.

Trzy perły w koronie

Owszem, kiedy skończyłam Królewskiego szpiega pomyślałam, że będę tęsknić do tego klimatu, do hotelu z ulicy Długiej. Z drugiej jednak strony uważam, że Sylwia Zientek doskonale zakończyła historię. I chociaż chciałoby się więcej, to saga wydaje się być kompletna. Wszystkie trzy części były ciekawe, niezwykle wciągające, zdradzające ogromną wiedzę historyczną autorki. Ale nie tylko historyczną. Zientek wykazała się też dużą znajomością obyczajów ludzkich na przestrzeni wielu, wielu lat. Z tego miejsca dziękuję autorce za tą cudowną podróż, za każdą ciekawostkę, jaką mogłam wyczytać w Hotelu Varsovie i za każdą chwilę spędzoną na tej przyjemnej lekturze.